Podziel się:

Wywiad z Mają Ganszyniec: Nigdy nie przestaję myśleć

05-03-2018
Do schowka
Z Mają Ganszyniec, projektantką, założycielką i właścicielką studia Ganszyniec, rozmawia Anna Szypulska.

 

        Mogłabyś pracować w każdym kraju, a już na pewno we Włoszech, w Szwecji czy w Anglii, bo w tych krajach studiowałaś i pracowałaś. Dlaczego zdecydowałaś się na powrót do Polski?

M.G.
Sama sobie zadaję to pytanie (śmiech). Nie jest tak łatwo żyć za granicą. Mieszkałam przez rok we Włoszech i otrzymałam propozycję pracy w mediolańskim studiu architektury – to był rok 2002 i ja już wtedy mogłam zostać tam na stałe. Miałam propozycję pracy na uczelni na Royal College of Art w 2008 r. Nie zdecydowałam się na nią wtedy. Ze względów osobistych wróciłam do Polski. Z kolei w Szwecji różnice mentalne są bardzo mocno zauważalne, pomimo tego, iż wydawałoby się, że w zasadzie jest to kraj sąsiedzki i że ta mentalność będzie podobna, to ogromnie się różnimy. My jesteśmy jednak południowcami w porównaniu z północą Europy.

        Chyba nie aż takimi jak Włosi czy Hiszpanie…

M.G.
Muszę powiedzieć, że tak, jak my patrzymy czasami na Włochów albo Hiszpanów, czyli z pewną dozą podziwu pomieszanego z przerażeniem, ze względu na ich wylewność, ekspresję, która w naszych standardach jest nadekspresją, na ich potrzebę wyrażania emocji i mówienia wprost tego co się myśli, tak można powiedzieć, że Polacy w Szwecji są Hiszpanami w Polsce. Mieszkanie w kraju o innej mentalności nie jest wcale proste, chociaż rzeczywistość za granicą, szczególnie, gdy jest się obcokrajowcem, wydaje się łatwiejsza. W Szwecji, w Anglii czy we Włoszech ona działa bezszwowo.

         Co to znaczy?

M.G.
Umówmy się, że prowadząc własną działalność odczuwamy na każdym kroku, że w Polsce mamy prawo skonstruowane tak, jak mamy. Jest to duże pole do naprawy, głównie w dziedzinie prawa, a to przekłada się na każdą dziedzinę, każdy obszar życie. Kraje bogatsze i bardziej zaawansowane, z mniej burzliwą historią i z pewną ciągłością, mają wypracowane pewne procedury, które działają, nie są zmieniane przez każdą kolejną ekipę rządzącą i jednak są bardziej przyjazne obywatelowi i mówię to z pełną świadomością. Życie w Polsce i działalność biznesowa w takim mikro zakresie, a w makro, to już sobie nie wyobrażam, jest jednak niestabilna ze względu na często zmieniające się okoliczności polityczno-prawne. To mam na myśli mówiąc, że rzeczywistość na Zachodzie jest bezszwowa. Jest tam również porządek. Dzieci edukuje się od małego, od pokoleń, że działa się w ten, a nie inny sposób. Segreguje się śmieci, a nie wyrzuca je do lasu.

 

Mogłabym przytoczyć mnóstwo tego typu przykładów. W Polsce nadal jest różnie. Siła przyzwyczajenia ciągle nakazuje niektórym wywozić śmieci do lasu. Mamy potworny chaos w przestrzeni publicznej, co dla mnie jest trudnym fragmentem rzeczywistości, bo muszę się z tym co widzę zmagać. Na Zachodzie wszystko jest uporządkowane. Architektura w Polsce też nie jest w żaden sposób uregulowana. Mamy do czynienia z czymś na kształt dzikiego Wschodu, gdzie każdy buduje jak chce i co mu się podoba – w dowolnych kolorach, formie i wysokości. Znowu prawo, warunki zabudowy, nie określają tego w taki sposób, byśmy patrząc na krajobraz mogli odetchnąć. Nie mamy też tego, co ma Skandynawia – szacunku do krajobrazu. Zbudowany w Karpaczu Hotel Gołębiewski nigdy nie powstałby w Szwecji albo w Norwegii, bo nikt by na to nie pozwolił. Rzeczywistość tam jest bezszwowa, ale to nie jest nasza rzeczywistość.

         Ty urodziłaś się na Śląsku, jak to ukształtowało Twoją mentalność?

M.G.
Na pewno na mentalność ma wpływ miejsce pochodzenia. Mówię w języku polskim, ale mówię też gwarą, w zależności od okoliczności. To jest ogromna wartość dla mnie, że żyją w tym kraju ludzie, którzy rozumieją mnie, bo mają taką samą mentalność. Może nie jesteśmy tacy sami, ale na pewno jesteśmy podobni. Jednak tutaj w Polsce jest bardzo dużo rzeczy do zrobienia i to jest główny powód dla którego tutaj jestem, bo widzę tutaj ogromne pole do pracy. To jest świadomy wybór. Byłam bez pracy w momencie, w którym przed laty IKEA zaproponowała mi współpracę i powiedziano: „świetne, prosimy więcej”. W Polsce dopiero teraz pojawiają się partnerzy, którzy są w stanie współpracować i zapłacić za jakość, którą mamy do zaoferowania i bardzo mnie to cieszy. Nie mówię o jakości w tym sensie, że coś jest lepsze czy gorsze, ale jest takie a nie inne i produkty, które świetnie się sprzedają na Zachodzie, w Polsce w pewnym segmencie rynkowym nie mają szans. To jest twardy orzech do zgryzienia, czy pracować z meblowym segmentem ekonomicznym, by podnosić tam poziom wzorniczy, czy powinniśmy to zostawić, bo przecież meble mają się świetnie, prawda?

 

Czasem się zastanawiam, czy to nie jest uszczęśliwianie kogoś na siłę, ale wierzę, że mamy ogromną dziurę historycznie w projektowaniu i musimy to zmienić, jeżeli chcemy być krajem, który nie będzie tylko wytwórczy, ale również twórczy. Uważam, że musimy nadganiać wiele, właściwie cały czas i kto inny w moim pokoleniu ma to robić? Myślę, że wszyscy moi koledzy i koleżanki, którzy pracują w Polsce, gdzieś z tyłu głowy mają to, że jesteśmy stąd i powinniśmy spróbować zbudować tutaj coś, żebyśmy nie musieli, albo żeby kolejne pokolenie nie musiało, szukając pracy wyjeżdżać za granicę.

Więcej w najnowszym wydaniu miesięcznika „BIZNES meble.pl”, w wydaniu on-line TUTAJ

fot.1 Maja Ganszyniec, Fot. Ernest Wińczyk.

fot. 2 Kolekcja siedzisk ,,Ume” zaprojektowana przez Studio Ganszyniec dla marki Comforty. Fot. Ernest Wińczyk.

fot. 3 Sofę ,,Boo” dla marki Comforty zaprojektowali Maja Ganszyniec i Krystian Kowalski. Fot. Ernest Wińczyk.

fot. 4 Kolekcja sof i foteli ,,Mellow” proj. Studio Ganszyniec, prod. Comforty. Fot. Ernest Wińczyk.

fot. 5 „Bentwood Bench”, proj. Studio Ganszyniec, prod. IKEA. Ławka wykonana jest z litego drewna bukowego w starej, tradycyjnej technice gięcia. Fot. IKEA PS 2014.

fot. 6 Sekretarzyk „Bureau” wszedł do kolekcji IKEA PS. Jedną z autorek projektu jest Maja Ganszyniec. Fot. IKEA.

fot. 7 Seria ,,Vilto”, projekt dla marki IKEA. Fot. IKEA.

fot. 8 Koncepcja mebli modułowych ,,Link”, proj. Maja Ganszyniec i Krystian Kowalski, prod. Marbet Style. Fot. Radosław Kaźmierczak.

fot. 9 Rodzina foteli ,,Olin”, proj. Maja Ganszyniec i Krystian Kowalski dla Marbet Style. Fot. Adrian Lach.

fot. 10 ,,Skarresö Rug” zaprojektowany przez Studio Ganszyniec dla IKEA. Fot. IKEA.

Podziel się:

Zobacz także

Dodaj komentarz
Dodaj komentarz
Autor:*
Masz konto?
E-mail:
Tytuł:*
Treść:*

Przepisz tekst wpisany w cudzysłowie:
Najbliższe targi:
NOC z DESIGNEM
Polska - Wrocław
2018-06-22 | 2018-06-22
LUBELSKI WZÓR 2018
Polska - Lublin
2018-06-22 | 2018-06-22
GDYNIA DESIGN DAYS 2018
Polska - Gdynia
2018-07-06 | 2018-07-15
MDO – Mieszkanie, Dom,...
Polska - Kraków
2018-09-01 | 2018-09-02

Wyróżnione firmy

-
Wszystkie nowości w Twojej poczcie. Chcesz wiedzieć wszystko o aktualnych nowościach, promocjach - zapisz się do bezpłatnego newslettera.
Współpraca targowa:
Dołącz do nas!
Polub nas, a otrzymasz codzienną dawkę inspirujących aranżacji,
ciekawych artykułów i korzystnych promocji wprost na swoją tablicę!
  • Agnieszka Łagan
  • Tomasz Sprężyna Horodyski
  • Edyta Antas
  • Rafał Olesiewicz
  • Agnieszka Sikorska-Augustyn Z Łobodów
  • Anahit Buniatyan
  • Beata Stachura
  • Adam Kwiatkowski
  • Bartosz Wojnar
  • Maciej Jaśkiewicz
  • Hanna Wyłupek Boś
  • Anna Morus
  • Kinga Kobielak
  • Andżelika Rzepka
  • Marta Zaręba-Lubańska
  • Jarosław Stachura
  • Marzena Podziewska
  • Izabela Simlat-Makuch
  • Magdalena Bielecka
  • Gabriela Kopeć
  • Anna Mackiewicz
  • Małgorzata Kozłowska
  • Mariusz Jota
  • Marta Zaremba
  • Beata Demianiuk
  • Darek Bałtowski
  • Wieslaw Pirkel
  • Anna Derkacz
  • Michał Jankowski
  • Krzysztof Wasilewski